Forum RPG poświęcone Hetalii
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mamy jabłka! Ale nie dla Rosji :I

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Polska

avatar

Liczba postów : 3

PisanieTemat: Mamy jabłka! Ale nie dla Rosji :I   Sro Lip 13, 2016 4:38 am

Nazwa państwa
Rzeczpospolita Polska

Imię i nazwisko
Feliks Łukasiewicz

Data urodzin

11 listopada 1918- dzień odzyskania niepodległości



Wygląd

Małe jest piękne, ale Feliks na pewno do takowych nie należy. Jest po prostu niski, bo matka natura nie dała mu tego zaszczytu, aby spoglądał na ludzi z góry nawet fizycznie. Może dlatego, że owa matulka to jakieś brzydkie, pogańskie bóstwo, a przecież trzeba być dobrym, prawilnym katolikiem! Nie oznacza to, że Feliks jest niewidoczny czy niedostrzegalny, wręcz odwrotnie. Wszędzie go pełno.
Polak to Słowianin pełną parą, ta, prędzej Słowianka, no niestety. Nie urodził się jako najbardziej męski na świecie, no ale, baba też z niego żadna. Jest po prostu bardziej chłopięcy niż męski. Delikatne rysy twarzy, policzki jak pyzy i wiecznie zmarszczone brwi, bo przecież trzeba na coś marudzić. Jeżeli chodzi o całą reszte to też nie ma rewelacji, Polska nawet jak jakieś mięśnie "zapuści" to i tak są one niewidoczne i nie rysują sie widocznie pod warstwą jakichkolwiek ubrań. Taki los. Cóż, można, więc powiedziec, ze jest niski, drobny, ale przyfasolić potrafi jeżeli tylko będzie chciał.
Skoro taki z niego Wschodni Europejczyk, szalony Słowianin to włosy ma oczywiście blond, niezbyt jasne, aby nie było zbyt germańsko ani niezbyt ciemne, aby nie było zbyt"bliskowschodnio". Są koloru mokrego siana, więc jak jakiś koń sie pomyli to Feliks mu nawet wybaczy, bo sam by nie odróżnił! Oczyska posiada zielone, ciągle przymrużone, patrzące na każdego z mocną pogardą i wyższość, której fizycznie mu brakuje.
Jak na blondyna przystało jest dość blady, a w letnich miesiacach ciagle narzeka, ze musi polewać sie kefirem lub smarować różnymi sepcyfikami, a w lekkim słońcu najzwyczajniej wyskakują mu piegi, na które też narzeka, ale już mniej niż na spaloną przez słoneczko skóre.
Miny strzela różne, różniste, najróżniejsze. Czasami nie można sie połapać czy jest faktycznie zły, wesoły czy zirytowany, a może w ogóle zażenowany? Często sie szczerzy, mocno głupkowato, ale potrafi też być groźny. A zmarszczki? Będzie bardziej męsko! Niech tylko przyjdą, Feliks sie z nimi rozprawi.
Charakter

Trudny orzech do zgryzienia.
Ewentualnie mieszanka wybuchowa, która uaktywnia się w momentach, w których nie powinna.
Wieloma zdaniami można podsumować charakter Polaka, a to świadczy tylko o tym, że Feliks to osoba, przede wszystkim bardzo sprzeczna. Potrafi zachowywać się jak wiekowy, poważny człowiek, a zarazem uzywać takich słów jak "generalnie" czy "totalnie".
To samo jest z jego poglądami, z jednej strony czuje bardzo dużą przynależność do swojej "superaśnej", słowiańskiej rodzinki, w końcu nie można sie wstydzić! A z drugiej ciągnie go na Zachód okropnie. Oczywiście nic nie jest czarno białe, a jak widać, tym bardziej charakter Polaka. We wszystkim są jakieś zgrzyty, a każde jego zachowanie można czymś podeprzeć, raczej. Chyba, ze akurat szybciej zrobi nim pomyśli, co też się zdarza.
Mówi się, ze ludzie szczerzy bardzo często przeklinają, jeżeli byłaby to prawda Feliks byłby najbardziej szczerym człowiekiem na świecie. Przeklina okropnie dużo, momentami typowa, polska "Kur.wa" staje sie przecinkiem w jego wypowiedzi. To nie tak, ze nie potrafi mówić inaczej, po prostu kiedy czuje sie wyluzowany i jest wśród "samych swoich" moze sobie pozwolić, w swoim mniemaniu na wszystko. Jeżeli już przeszliśmy do tego to Polska jest osobą bardzo nieśmiałą przy zawieraniu nowych znajomości.
Wśród obcych ludzi korzysta z tego, ze natura obdarzyła go tak nielicznymi centymetrami we wzroście i chowa się gdzie tylko może, unosi ramiona do góry jakby to miało go ochronić przed wzrokiem, czasami natrętnych nieznajomych.
Cóż, poza tym jest osobą bardzo sentymentalną. Lubi powspominać, zewsząd musi mieć pamiątki. Gdyby nie fakt, że większość polskich dóbr kulturowych, i nie tylko, została zniszczona podczas licznych wojen i konfliktów Feliks musiałby mieć specjalny dom na pamiątki, ubrania, obrazy i inne bibeloty. No, ale jest jak jest i na swoje brudne, ciągle zasyfione warszawskie mieszkanie też nie narzeka.
Jest okropnym bałaganiarzem, wszystko robi na ostatnią chwile, a jak już sie zabiera za sprzątanie to kończy sie to większym bałaganem. Poza tym, hej! On naprawde próbuje, ale trudno jest coś zrealizować kiedy ma się tysiac pomysłów na sekunde. Skutek tego jest taki, że żaden nie zostaje nigdy, do końca zrealizowany. Poza tym ma okropnie słomiany zapał, do wszystkiego. Na początku chce, jest bardzo rozentuzjazmowany, a ostatecznie odkłąda na bok i nie tyka przez długi, długi czas, albo w ogóle.
Co za tym idzie, jak juz kogoś pozna jest naprawdę gadatliwy. Ba! On nawet próbuje angażować ludzi w swoje niewyobrażalnie głupie i lekkomyślne pomysły. Wszystko byłoby z tym dobrze, bo przecież można odmówić, ale nie Feliksowi. Jest osobą tak upartą, że nie przekonasz go do swojego zdania, ani do tego, ze możesz czegos nie chcieć. Jeżeli on nie widzi problemu, to go zwyczajnie nie ma i tyle. Ta upartość rozwinęła sie w nim tak bardzo, ze nawet jak sie w czyms pomylił to i tak nie przyzna racji drugiej stronie, bo po co? No, ma to też swoje pozytywne aspekty. Potrafi, dzięki uporowi i wytrzymałości wywalczyć wszystko. Od najmniej ważnych spraw po te naprawdę istotne.
Dzęki swojemu lenistwu, nieróbstwu i nieogarnięciu jest w stanie zaimprowizować wszystko. Choćby to było najważniejsze spotkanie, a trema zżerałaby go okropnie. Hej! Improwizuje całe życie, od rozmów z najbliższymi do powstań narodowych, zawsze jakoś pójdzie, musi pójść... No właśnie, Polska rzuca sie do wszystkiego pierwszy, przez co często cierpi najbardziej. Do brawurowych akcji ma zapał ogromny, a walczyć poleci nawet na kulawym koniu i z zepsutą strzelbą, aby tylko udowodnić jaki to on nie jest.
Relacje


Anglia


Relacja co najmniej dziwna. Zwłaszcza, ze Arthur zawsze... no, prawie. Stara się być okropnie poprawny politycznie, dla Feliksa niby to dobrze, ale z drugiej strony chętnie by Anglikowi parę rzeczy wygarnął. Cóż, najczęściej nie umie ugryźć sie w język, ale trzeba przyznać, że w ostatnich latach bardzo dużo Polaków wyjechała do Anglii, no i ogólnie na Wyspy do pracy, więc Feliks nie fika tak, jakby mógł. Poza tym, większość Polaków kojarzy Anglie z tym, ze nie pomogli podczas drugiej Wojny Światowej, a ten Churchill to już w ogóle zabrał kochany Lwów! No i wyznaczył znów Linie Curzona, jak on mógł! W każdym razie- póki Feliks nie zaczyna wypominać ani dokazywać relacja jest raczej pozytywna, coby nie powiedzieć neutralna.
A, no! Przecież, zostaje jeszcze Brexit. Feliks był zestresowany, bo komu on będzie mył gary?! Ale, z Arthurem idzie się dogadać, więc jest stresik, ale to pikuś przy teraźniejszej, polskiej polityce wewnętrznej!
Austria

Habsburgowie.
Język niemiecki.
Zabory.
Galicja.
Alpy i złe drogowskazy.
Oto z czym kojarzy się Austria przecietnemu ludziowi w Polsce, z Feliksem jest odrobine inaczej. Jako, ze zna Rodericha osobiście to można powiedzieć, ze za nim nie przepada. Jedyne, w czym sie zgadzają to niechęć do Gilberta, chociaż z tym też różnie bywa. W historii bywało różnie, Habsburgowie zrobili niezły deal na małżeństwach z Jagiellonami zabierając polsko-litewskiej dynastii tytuł największej, czyli obsadzonej na największej ilości tronów, w Europie. No, ale cóż poradzić?
Poza tym, Feliks myślał, ze przynajmniej relacja z Austrią go zabezpiecza, ha.
Głupi Feliks. Nie dość, ze Austria był zaborcą to jeszcze nie tak łagodnym jak to się zawsze ujmuje na kartach historii. Miał swoje momenty, w których naprawde męczył.
No i Rod tłumił węgierskie powstania, a jednak Elka to naprawde dobra znajomka dla Polaka, więc do Roda Feliks posiada dystans.
Teraz obydwaj są członkami UE, niby rozmawiają ze sobą, ale jakiejś wielkiej sympatii w tym nie ma, przynajmniej z polskiej strony.
No, a w tych Alpach to mają pierońsko drogo, cholera!
Belgia

Koleżanka z zachodu, szefowa i burdelmama całej UE.
Nie mieli ze soba specjalnie styczności, no może momentami jak to za Rzeczpospolitej Obojga Narodów handlowało sie z Holandią, ale to też tylko przelotem.
Poza tym kojarzy ją z Wiosną Ludów, kiedy to Belgowie jako jedni z nielicznych odzyskali niepodległość.
No, a tak w sumie to uważa Belgie za spoko babke, ładną, pracowitą, utalentowaną, ale zabieganą, niestety.
Białoruś

Kuzynka, młodsza w dodatku.

Dla Feliksa to koljeny teren, który był kiedyś jego. Część Kresów Wschodnich. Mimo to Natasha to wciąż rodzina, pokręcona, psychopatyczna, momentami za spokojna i zbytnio lubiąca Rosje, ale rodzina.
Nie rozumie jej, ale czasami wypada porozmawiac, jeżeli sie da. W historii... cóż, Białoruś była pod polską i litewską jurysdykcją, a teraz... teraz Polska uważa, że przesadzają ze swoim brzydkim totalitaryzmem i Karami Śmierci. Tak.
Bułgaria

Rodzina z południa. Powiedzmy, ze rodzina, bo Bułgarzy to tak naprawde nie Słowianie, ale lud, który przyjął takowa kulture.
No skoro przyjął... to rodzina!
Chętnie wybiera sie do niego na wakacje, nie popiera bułgarskiego hobby różanego no i troche go przerażają te problemy z mafią, ale hej! Każdy ma pod górke w jakiś sposób.
Poza tym Bułgaria kojarzy mu się z XIX wiekiem kiedy to polscy przedsiębiorcy Lalka, Wokulski, lol i nie tylko wyjeżdżali na wojne w tamte rejony.
No, ale nie tylko, bo w końcu Bułgaria to część kotła bałkańskiego. W każdym razie jest bardziej pozytywnie niż negatywnie.
Czechy

Starsza siostra. W sumie ona jako jedyna powinna go rozumieć, bo też jest z tych Słowian bardziej zachodnich, no, ale... tak nie jest.
Właściwie od samego początku drą ze sobą koty, dni by brakowało, aby te wszystkie spory wymienić, począwszy na Średniowieczu, a kończąc na XX wieku. Momentami pałali do siebie nienawiścią, a w innej chwili potrafili porozmawiać.
A teraz? Są razem w Unii, troche Polaków pracuje w Czechach, poza tym starają się współpracować na niektórych płaszczyznach, takich jak na przykład koleje. Cóż, wszystko zostaje w rodzinie.
Dania

Ten śmiejący sie Skandynaw.

Dania był wielokrotnie sprzymierzeńcem Polaków ze względu na wojny duńsko-szwedzkie i na konflikty Rzeczpospolitej ze Szwecją, więc Polak nie ma mu, raczej nic  do zarzucenia.
Poza tym, ze śmieje z tego, ze Dania tak szybko poddała sie podczas II wojny Światowej, no, ale... każdy ma swoje strategie. Dla Feliksa, tak czy siak jest to, cholernie niepojęte.
Mimo to, z Danią pogada, pośmieje sie.
Estonia

Co tu sie wydarzyło.
Na początku to, to było pogańskie, potem nagle było jakimś zakonem, aby ostatecznie przeobrazić sie w część Inflant, o które Polacy i Litwini tak walczyli ze Szwedami. Później to se poszło do Rosji, tak samo jak Litwa, z resztą.
Dzisiaj Estonia dla Polski to koleś, któremu sie udało, ma Euro i jest bogaty no i jeszcze podlizuje sie Nordykom, co za #żenix i wogle.
Finlandia

Coś co było ze Szwecją, ale nagle jest już samo i wkopało Ruskim.
No i Nokia.
Polak na Finlandie nie zwracał zbytnio uwagi kiedy ten plądrował jego ziemie ze Szwecją. skupił sie raczej na tym drugim, no i na tym, aby ich wywalić od siebie.
Później też nie było fajnie i kolorowo, bo podczas zaborów POlacy buntowali sie, a Finowie nie, więc Car uznał, iż Polacy powinni brać przykład z Finów.
Więc Finowie tłumili polskie powstania.
The End.
A tak serio, teraz są członkami UE i wypadałoby jakoś to ogarnąć, nie znają sie od dzisiaj, potrafia porozmawiać... o dupie marynie najlepiej, bo jak schodzi na poważniejsze tematy to Feliks staje sie agresywny lub zestresowany.
Francja

Viv la Frąs! Napoleą!
Większość Polaków widzi w Francuzach pedałów albo Napoleona właśnie. Feliks Francisa... jak najbardziej lubi, chociaż do momentu.
Pamieta, że ten ostatecznie, tak naprawde nigdy mu nie pomógł, ale jako osoba nie ucząca sie na błędach wciąż by do Francuza o pomoc poleciał.
Podczas Wojen Napoleońskich był jego chłopcem na posyłki i wiernym pieskiem, no... a poza tym to wielu wielkich Polaków siedziało we Francj: Mickiewicz, Chopin, Słowacki, Norwid.
W Paryżu powstawały Rządy polskie, stronnictwa, które później wywoływały powstania już w kraju, który wciąż był pod zaborami.
Cóż rzec, na pewno lubi go bardziej niż Anglika, dobrze im sie rozmawia, często sie zgadzają, a raczej Feliks Francuzowi przytakuje.
Irlandia


Rudy, który ma coś zielonego i chleje piwsko.
No, totalnie. Dużo Polaków tam jest, a Tusk obiecał druga Irlandie, więc Feliks poczuł to na serio i uznał, ze trzeba temat zgłębić.
Ostatecznie wyszło, ze lubi z Irlandczykiem wypić, pośmiać sie, no i rudy nie jest jak całą reszta rodziny, zamknięty, gburowaty, ojezusmaria, więc tym bardziej.
Poza tym ich historia jest podobna, no i irlandzki upór równa sie tego polskiemu, z resztą vice versa.
We dwójke są jak huragan, serio.
Przed użyciem skonsultować sie z lekarzem lub farmaceutą.
Islandia

Wyspa gdzieś z lukrecjami.
Dużo tam Polaków, którzy szukali prace.
Isiek to cichy typ, ale Feliks go naprawde lubi, jest taki.. momentami pocieszny. No i nie ma go za co gnoić i w ogóle, a to naprawde miła odmiana w polski życiu, zbyt miła, aby jej nie wykorzystać.
Japonia

Gość, który uwielbia Chopina i wie kim jest Jak Paweł II.
Poza tym to były Nazista.
No i Piłsudski tam był, śledził, bo Ruscy na początku XX wieku bili sie z Japończykami, to i Polacy szukali szansy na niepodległość. Wszędzie, we wszystkim.
Kojarzy, też Japończyka z tymi brzydkimi, tentaklowymi pornolami, w których to brzydkie ośmiorniczki biorą ładne nielegalne dziewczynki, a to takie niekatolickie, ah, oh-
No, ale. Grunt, ze w ogóle kojarzy.
Kanada


Gość, którego nie widać.
Feliks faktycznie myli go z Ameryką, ale tylko w pierwszym momencie, potem dostrzega znaczne, a raczej kolosalne różnice.
Sporo Polaków jest w Kanadzie, a sam Feliks uważa ten kraj za bardziej przystępny niż USA, cóż, oczywiście nigdy tego Alfredowi nie powie, bo przecież chce dostać wizy.
Swoja drogą to kojarzy Kanade też po tym, że tam wylądowały polskie, drogocenne Arrasy i już nigdy nie wróciły.
No, ale... kto tak naprawde Polaków nie rabował swego czasu?
A Kanada byłą wtedy jeszcze francuska, więc do nie do Matta te pretensje.
Lubią sie, jeżeli już uda im sie pogadać, to gadają.
Litwa
WILNO JEST POLSKIE, PATAŁACHU.
Przyjaźń polsko-litewska? Nigdy w życiu!
Feliks kompletnie nie rozumie w czym Litwa ma problem, przecież nigdy go nie uciskał ani nic. Nigdy nie próbował pozbawić go kultury czy jezyka. Nie polonizował, a Taurys robi z tego taką akcje jak mrówka z okresem, no naprawde. No... co nie zmienia faktu, ze Wilno jest polskie, dokładnie.
No, niestety ta relacja nie jest prosta, bo chłopaki maja do siebie roszczenia, dosłownie o wszystko. Za długo byli razem? Nie, to chyba chodzi o charakter Feliksa, który nie widzi problemu, póki coś nie jest zabrane jemu.
Poza tym... wie, ze może na Litwie polegać i ma nadzieje, że Litwa też, ostatecznie wie, o tym, ze na Polaka może liczyć.
Pomińmy tu Piłsudskiego zabierajacego Wilno.
I Litwinów przyłączajacych sie do Niemców podczas II wojny.
Ups.
Niemcy

Totalnie sztywny koleś.
Taki młody, a Polak ma mu tyle do zarzucenia, to wszystko, tak jakby wina Gilberta i jego nędznego wychowywania dzieci!
Poza tym to wursty, piwo i chemia z Niemiec, polecam bardzo gorąco.
Teraz stara sie utrzymywać z Niemcem dobre kontakty co nie zmienia faktu, że moze palnąć bardzo mocno niekulturalnym tekstem związanym z jakze barwną historią obydwu państw.
Wciąż pamięta, wszystko i nigdy nie wybaczy, nawet jeżeli potrafi usiąść z Ludwigiem do piwa i pójść do teatru czy na cholerne spotkanie biznesowe... to i tak nigdy nie będzie miła relacja! Przynajmniej tak sie Feliksowi wydaje, cóż przyniesie los, to nigdy nie wiadomo.
Norwegia

To Ci poprawni, którzy zawsze mówili "Nie rób Polakowi źle" tylko nikt ich nigdy nie słuchał. Przykra historia, ale tak było.
Norweg moze nie jest najbardziej rozmowną osobą, jaką Feliks zna, ale jak już chce cos dodać, to z sensem.
Sporo Polaków wyjechało do Norwegii, bo to kraj z dobrym socjalem... no i podczas II wojny byli po tej odpowiedniej, alianckiej stronie.
W każdym razie, Feliks Norwega lubi nawet jak ten jest czasami zbyt chłodny.
Portugalia


Ronaldo i Biedronka!
Feliks nie ma nic do Portugalczyka, w historii nie mieli specjalnie styczności, wiec nawet nie ma mu czego zarzucić. Ostatnio mieli więcej styczności, bo Euro no i ich relacja jedynie sie zacieśniła, bo kibice byli kulturalni i chętni do interakcji.
Prusy
Lol, nie.
Weźcie wyjdźcie, to już umarło.
To jest chyba jeszcze bardziej dziwna relacja niż ta z Litwą. Polska iPrusy poznali sie w dość pozytywnej, katolickiej atmosferze.
Dopiero jak Polak poznał sie na tym, ze Gilbert oszukuje kiedy tylko może zaczął mieć do niego dystans, no ale... jak to Polak, niczego sie nie nauczył na swoich błędach. Miał Prusaka pod butem przez jakiś czas, ale potem pozwolił mu uciec i sie udupić.
Czego nigdy sobie nie wybaczy, ale to inna sprawa.
Miał momenty kiedy Gilberta nienawidził okropnie, miał też takie, kiedy mógł sie z nim dogadać.
Jak jest teraz? Cóż, wyzywają sie, ale z drugiej strony mogą iść na do knajpy na kolejke.
Nie dogadają sie nigdy, ale czy ktoś zabrania dać sobie po mordzie?
No nie.
Rosja
Rodzina, ale ta gorsza.
Feliks ma do Ivana jeszcze większy uraz niż do Niemca, chociaż jedno złe, a drugie, cholera gorsze!
Rosjanie zrobili Polakom bardzo dużo krzywdy, podczas zaborów, podczas wojen i innych konfliktów. Polacy pare razy, nawet sie odegrali, ale według Feliksa nieodpowiednio wiele.
Poza tym, Polacy jako jedyni podbili Moskwe, ha!
No, nie zmienia to faktu, ze teraz tym bogatszym, bardziej liczącym sie wciąż jest Rosja. No, mimo tego, zę budzi postrach Polak zawsze będzie mu sie sprzeciwiał, dogryzał i próbował zrobić na złość.
Takie tam przyzwyczajenie po jakże ukochanych latach PRL-u.

Rumunia
To ten, co pomaga!
Relacji rumuńsko-polskiej należało by sie przyjżeć, gdyż to Rumuni zawsze, porajemnie lub mniej Polakom pomagali.
Chociażby podczas Drugiej Wojny kiedy to polski rząd uznał, ze chce sobie uciec. Myślicie, ze gdzie uciekł? No, chciał do Anglii, ale przez Rumunie, bo tamtędy bezpiecznie, no i Rumuni sie zgodzili!
Poza tym Rumun to dla Feliksa taki pozytywnie zakręcony, rudy gościu, z którym to można ponarzekać, jest naprawde spoko w tej relacji. Rudy jest, też otoczony Słowianami, czyli polską rodzinką, co tylko daje mu plusa w oczach Feliksa.

Saksonia
Niemiec, ale fajny.
Dzisiaj Saksonia jest już tylko Landem w Niemczech, ale kiedyś była Królestwem i nawet miała Unie z Polską. W końcu dynastia Saska skądś sie musiała wciąż, prawda?
Dzisiaj Saksonia Polakom kojarzy sie z Jarmarkiem Bożonarodzeniowym i Dreznem, no moze okazjonalnie z porcelaną tak charakterystyczną dla tego regionu.
No, ale gdyby nie unia z Polską, a raczej Rzeczpospolitą Obojga Narodów to owa porcelana by nie zaistniała.
Polak sie z Sasem naprawde lubi, dzielą niechęć do Prusaka, który to Saksonii też sie, zawsze naprzykrzał.

Słowacja

Brat, który chyba był troche za blisko z siostrą, no ale to nie jego wina, no skąd!
Feliks bardzo lubki słowackie tatry no i właśnie z tego powodu współpracują na wielu płąszczycnach. W końcu turyści są dopiero, kiedy wszystko jest przystępne, prawda?
Trzeba dbać o biznes.
Stany Zjednoczone Ameryki
Tak.
Feliks uważa Alfreda za dzieciaka, ale dzieciaka z hajsem i doświadczeniem, z którym trzeba mieć dobre relacje, bo inaczej nie będzie sie na odpowiednio dobrym miejscu. Poniekąd jest w tym troche sensu.
W przeszłości pomógł AMerykaninowi w odzywskiwaniu niepodległości, z resztą, szkoła, którą założył Kościuszko wciąż prosperuje w stanach i trzyma sie nieźle.
W Stanach można też spotkać pomniki wielu znanych Polaków, między innymi Pułaskiego, kolejnego wojskowego, który pomagał Amerykanow w walce z Brytyjczykami.

Szwecja

Zimno tam no i mają za fajne więzienia.
Poza tym, ze Szwecja jako jeden ze Skandynawów kojarzy sie POlakowi z masą hajsu i zimnem to jeszcze mają przecież wspólną historie.
Potop szwedzki, przede wszystkim, no i cały, burzliwy wiek XVII, kiedy to dynastia szwedzka narobiła w Rzeczpospolitej kompletnego bałaganu.
Nigdy mu sie Szwed, od tego czasu nie kojarzył dobrze.
No, poza tym to Jasna Góra i w ogóle!
Ikea.
Turcja

Z jednej strony państwo, które jako jedyne nie uznało rozbiorów, a z drugiej te, które też prowadziło wojny w XVII wieku i tylko pogarszało polską sytuacje. Psy bisurmańskie i niewierni.
Inna historia jest taka, ze to Polak rozprzestrzenił po Europie turecką kawę, kiedy to poznał ją pod Wiedniem.
Ukraina

Ech, ale kozaczki to ona ma niczego sobie.
Wielka niechęć przeplatana z rodzinnymi relacjami i pewnego rodzaju sympatią.
Ukraina do pewnego momentu nie była dla Feliksa nawet państwem, dopóki, dopóty Kozacy nie zaczęli robić buntów. Okropnie sie naprzykrzali w XVII wieku, który to nie był najlepszym czasem dla biednego Felka i Taurysa. W każdym razie, Polska wie, ze Ućka to twarda babka.
Inna historia jest taka, że UPA i Wołyń to dość nieuregulowane sprawy i mocne zgrzyty w ich relacji. Feliks czuje do Ukrainy wielka niechęć z tego powodu, a jednak... pomaga. Czuje taki obowiązek. Moze to ze względu na swoje własne problemy w utrzymaniu niepodległości? A moze w ogóle cos innego? Trudna sprawa.
Watykan

Religia, a Polska to przecież przedmurze chrześcijaństwa i w ogóle totalnie wierni ludzie!
Polacy zrobili, swego czasu wjazd do Watykanu, sypali Złotem, dosłownie w każdej postaci. Pkaz polskiego, sarmackiego bogactwa, ah oh.
Cóż tu więcej pisać? Wierzący lud to i dobre stosunki ze stolicą chrześcijaństwa.
Węgry
Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki!
W tym przysłowiu jest sporo prawdy. Miewali wspólnych władów, wspólne interesy no i wspólnych wrogów. Nie zmienia to faktu, że Elka, jak i Feliks często patrzyli tylko na swoje interesy i mieli zgrzyty w znajomości.
Nie były one, jednak tak wielkie, aby rozwalić ich przyjaźń i do dzisiaj trzymają się razem.
Po tylu walkach, tylu latach czy sprawach politycznych trudno, aby było inaczej?
No, a fakt, że Elka jest Elką, a nie Elkiem to też spoko. W sumie Feliksowi... to, chyba nie robi większej różnicy, bo myśli o Węgierce jako o przyjaciólce, a nie kimś wiecej.



Ciekawostki
-Podczas zaborów wyglądał starzej niz w tym momencie, w końcu Polska odrodziła się w 1918, no... może nie dosłownie, ale Felkowi sie wyładniało. Troche za bardzo, bo twarz ma chłopięcą, a nie męską. #sad,
-Mówi się o przeniesieniu stolicy z Krakowa do Warszawy, a z Gniezna do Krakowa. Prawda jest taka, że kiedyś stolica była tam, gdzie mieszkał Król. Swego czasu była nawet w Białymstoku, a co!
- Nie przepada za różowym chociaż wszyscy, uparcie twierdzą inaczej. Dlatego też dostaje na urodziny, czy inne okazje, takie rzeczy jak: różowe fartuszki, słuchawki, piłki czy inne, mniej lub bardziej potrzebne bibeloty. Pedalstwo :I
- Szybciej otworzy drzwi wytrychem niż rozepnie jakieś pannie stanik,
- Wilno jest polskie,
-Lwów też jest polski,
-Białoruś to też Polska,
-Mickiewicz był Polakiem,
-Chopin to też polski kompozytor,
-Skłodowska-Curie to też POLKA,
-Kościuszko był super,
-Piłsudski to już "wogle",
-a Polacy jako jedyni podbili Moskwę, nie przegadasz.
-Cebula
-Kur.wa


Ostatnio zmieniony przez Polska dnia Sro Lip 13, 2016 9:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Północne
Admin
avatar

Liczba postów : 33
Age : 156
Skąd : Wenecja

PisanieTemat: Re: Mamy jabłka! Ale nie dla Rosji :I   Sro Lip 13, 2016 5:47 am

AKCEPT
No, takiego KP miałbym niezaakceptować? c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://world-of-hetalia.forumpolish.com
 
Mamy jabłka! Ale nie dla Rosji :I
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~The world of Hetalia~ :: Papierologia :: Karty Postaci-
Skocz do: